Prośba o rozpatrzenia miłości z niedopatrzenia.

Zmrużenie oczu to idealny opis tamtych dni, wszystko było takie szybkie, poznania i śmiechy, kilka złości, cienie pod oczami i autobusy. Nie pamiętam jak się poznaliśmy, może przypadkiem, może specjalnie, ale jakoś do tego przecież doszło. Gdybym miała opisać cię jednym słowem to napisałabym uchybienie. Z wszystkim byłeś na nie, ze wszystkim inaczej i tylko ze mną czasami na tak w tych krótkich chwilach kiedy rozpatrywaliśmy życie. Fizycznie byłeś bardzo metamorficzny. Za każdym razem inny kolor włosów, różna faktura rzęs. Twoje oczy to był zlepek rzeczywistości, były błękitne jak słynne niebieskie migdały i były też brązowe. Twoją jedyną wspólną cechą było to, że za każdym razem jak cię widziałam, świat zwalał mnie z nóg. 

cała ja

broken moon


nie chcę, żebyś o mnie myślał
jak o złamanym księżycu.
chcę po prostu przespać życie i przestać być sobą.

bo nie chcę, żebyś o mnie myślał jak o złamanym księżycu.
zepsute rzeczy się wyrzuca. nawet złamane księżyce.

bo po co komuś coś, co nie świeci.
całe życie jak sroki.
ten księżyc jest już tak złamany, że skruszył się w cukier.

nikt już nie używa cukru.
bo nikt nie słodzi już życia. jedynie substytutem.

wszystko, byle niezbyt kalorycznie.
bo przecież mogą się życiem przejeść…

bo przecież mogą od życia przytyć.

i przecież mogą, od życia umrzeć.